W sobotę 17.06.2006 na lotnisku Aeroklubu Opolskiego w Polskiej Nowej Wsi
rozegrane zostały Klubowe Zawody Samolotowe. Zawody te były jedną z imprez
organizowanych z okazji 50 rocznicy powstania Aeroklubu Opolskiego obchodzonej w
bieżącym roku. Nasz Aeroklub powstał w dniu 19 grudnia 1956 roku na lotnisku w
Ligocie Dolnej. Po kilku latach działalności Aeroklub przeniósł się na lotnisko
w Polskiej Nowej Wsi gdzie działa do dziś. Piloci sekcji samolotowej od roku
1989 systematycznie uczestniczą w Samolotowych Mistrzostwach Polski, w ubiegłym
roku nasz pilot Krzysztof Skrętowicz został Wicemistrzem Polski. Zawody klubowe
rozgrywane były w załogach 2 osobowych (pilot - nawigator) wg regulaminu
opartego na regulaminie zawodów w lataniu precyzyjnym. Po "obliczeniówce" załogi
wykonały 45 minutowy lot po trasie z 4 punktami kontroli czasu.
Trasa przebiegała następująco:
- WPT: miejscowość Polska Nowa Wieś, stacja PKP;
- I PZK: miejscowość Chrząstowice, skrzyżowanie;
- II PZK: wieś Czarna Woda, stacja PKP (tak naprawdę już nieistniejąca, a po
linii kolejowej pozostał tylko nasyp i przecinka w lesie);
- KPT: lotnisko, budynek (pokój Dyrektora Aeroklubu).
Wilga podczas dobiegu
Do odnalezienia na trasie było 6 znaków wyłożonych z białych płócien oraz do
zidentyfikowania 6 zdjęć. Znalezione obiekty należało zaznaczyć na mapie w skali
1 : 200000 z tolerancją ± 2 mm. Po przylocie na lotnisko każda załoga wykonała 3
punktowane lądowania na celność w wyznaczonych na pasie kwadratach. Pogoda rano
w sobotę nie zapowiadała się optymistycznie. Gdy pierwsza załoga rozpoczynała
obliczenia, na dworze była burza. Na szczęście przed startem do konkurencji
pogoda się poprawiła. Następna burza przyszła w rejon lotniska dopiero około
godziny 19:30 – już po zakończeniu zawodów. Pomimo poprawy warunków pierwsza
załoga Halupczok – Adamska-Wedler miała utrudnione zadanie, gdyż w okolicy II
punktu zwrotnego byli zmuszeni obniżyć lot do wysokości 100 – 150 m nad terenem.
II PZK znajdował się w otoczeniu większego kompleksu leśnego i tam jeszcze
utrzymywały się niższe podstawy chmur. Załoga doskonale poradziła sobie w tych
warunkach meldując się nad punktem idealnie o czasie – nie mogło być inaczej,
wszak Piotrek "Halup" Halupczok to wielokrotny uczestnik Mistrzostw Polski.
Następne załogi miały na trasie już bardzo dobrą pogodę. Część uczestników
startowała na zawodach pierwszy raz w życiu. Pomimo dość wysoko postawionej
poprzeczki wszyscy oblecieli trasę, a na punktach kontrolnych meldowali się o
czasie. Nikt nie popełnił błędu na "obliczeniówce", a lądowania wykonywano w
przedziale od –10 do +30 m od wyznaczonego miejsca przyziemienia. Zawodnicy
zgodnie stwierdzili, że nalot na zawodach jest dla nich znacznie więcej warty
niż nalot na holowaniu szybowców czy wywożeniu skoczków. Dla piszącego tę
relację (organizatora i sędziego) nie mniej ważne od satysfakcji zawodników było
to, że zawody odbyły się bezpiecznie. Po zakończeniu konkurencji miało miejsce
ogłoszenie wyników i wręczenie nagród. Główną nagrodą była roczna prenumerata
magazynu lotniczego "PILOT CLUB" ufundowana przez Wydawcę, wspaniałe nagrody
ufundowała także firma "IFR" oraz "Kancelaria Rogów Opolski". Rozegranie zawodów
nie byłoby możliwe bez pomocy Urzędu Marszałkowskiego w Opolu. Tym Firmom i
Instytucjom dziękuję za pomoc.
Końcowe wyniki:
I: Piotr Halupczok – Elżbieta Adamska Wedler,
PZL-104: 260 punktów karnych.
II: Adam Wojciech – Adam Heinrichs,
PZL-104: 265 punktów karnych.
III: Marcin Mazański – Klaudiusz Juchniewicz,
PZL-104: 479 punktów karnych.
Zakończenie zawodów. Od lewej stoją: Adrian Wesołowski – Dyrektor, Sławomir
Nowak – Sędzia Główny, zawodnicy: Marcin Mazański (stoi na dalszym planie), Adam
Heinrichs, Adam Wojciech, Piotr „Halup” Halupczok.
Na zakończenie relacji chciałbym się podzielić refleksją: jeszcze kilkanaście
lat temu rozgrywano tzw. "zawody III ligi" inaczej "zawody okręgowe". W zawodach
uczestniczyli zawodnicy z kilku klubów, kluby często wspólnie organizowały taką
imprezę. Zawody te bardzo dobrze przygotowywały uczestników do udziału w
zawodach ogólnopolskich. W mojej opinii organizacja zawodów rangi klubowej
niewiele różni się od zawodów, w których biorą udział zawodnicy z kilku klubów.
Wysiłek organizacyjny rozkładał się na większą ilość osób, a w zawodach
uczestniczyła większa ilość zawodników. Może powrócić do tamtej formuły? Ze swej
strony wyrażam gotowość zorganizowania zawodów samolotowych w przyszłym roku w
Opolu wspólnie z sąsiadującymi z Opolem aeroklubami, lotniskami, prywatnymi
właścicielami samolotów.
Zadowoleni zawodnicy i sędziowie po zakończeniu zawodów
Tekst: Sławomir Nowak
Zdjęcia: Andrzej Nowak/Studio 4